Posts Tagged: terry pratchett

Terry Pratchett – Pasterska Korona – ostatnia książka z cyklu Świata Dysku

„Pasterska Korona” stanowi ostatni tom z serii Świata Dysku. Jest to opowieść z gatunku fantastyki. Pozycja autorstwa uznanego twórcy, Terry’ego Pratchetta, który to zmarł w marcu 2015 roku. Cykl o świecie Dysku stał się niezwykle popularny i to na całym świecie. Pierwsza powieść z serii nosi tytuł „Kolor magii” i ukazała się w 1983 roku. Do 2013 roku wydanych zostało czterdzieści części. To czterdziestą była „Para w ruch”. Autor był wielokrotnie nagradzany za swoje pozycje książkowe, które doczekały się również adaptacji scenicznych oraz filmowych.

Ostatni tom był wyzwaniem. Po pierwsze dlatego, że musiał stanowić podsumowanie dotychczasowych pozycji, po drugie zaś z tego powodu, że pisanie Pasterskiej Korony nie zostało ukończone przed śmiercią autora.

W ostatniej części podsumowującej, Tiffany Obolała musi zmierzyć się z naprawdę dużym wyzwaniem. Świat jest zagrożony przez hordy elfów, coś budzi się w Kredzie, a bohaterka niestety ma wątpliwości czy poradzi sobie z trudnym zadaniem. Czy w ogóle jest ono sensownym, by je podejmować. Tiffany wzywa więc do pomocy czarownice. Pragnie, by wraz z nimi zawalczyć o dobro. Tutaj to ostatnie, mocno ściera się ze złem. W ostatniej części postawionych zostaje wiele pytań. Pojawia się sporo wątków i chęci, by znaleźć na nie odpowiedzi.

Koniec jednak nie jest łatwy, bo na część pytań udziela odpowiedzi, na inne zaś nie. Czytelnicy mogą to uznać za wadę bądź zaletę. Nie da się jednak ukryć, że Rob Wilkinsow, który miał dopisać końcówkę „Pasterskiej Korony”, wybrnął z tego zadania. Skorzystał z 90% ukończonej powieści. Nie dopisał nic więcej. Uchwycił to, co trzeba, choć oczywistym jest, że fani pierwotnego autora mogą nie być do końca usatysfakcjonowani.

Podsumowująca część wywołuje cały szereg emocji. Jest poruszająca, ale czy aż tak, jak chciał tego Terry? Tego nie przyjdzie się już nikomu dowiedzieć. Kontrowersje mogą się pojawiać również na tym polu, że ponoć przyjaciel autora wiedział o tym, jak chciał Terry zakończyć owe dzieło. Przede wszystkim miało być zdecydowanie bardziej poruszająco.

Niezależnie od tego wszystkiego, jest to wciąż pozycja emocjonująca, lekka, zabawna, ale i mroczna, gdy sytuacja tego wymaga. Właściwy autor pisał do samego końca, choć wiedział, że czeka go śmierć. Spisał liczne historie krążące po jego głowie i ostatecznie „Pasterska Korona” jest taką, jaką być powinna.