Joanne Missingham protestuje przeciwko dyskryminacji

Joanne Missingham pokazuje wachlarz z napisem: „protest przeciwko dyskryminacji kobiet”
Joanne Missingham (5p), znana w profesjonalnym świecie pod swoim chińskim imieniem, Hei Jiajia, pokazuje się ostatnio na turniejach z niezwykłym wachlarzem. Po bliższym zbadaniu okazuje się, że na wachlarzu widnieje wykaligrafowany po chińsku napis: „protest przeciwko dyskryminacji kobiet”.
Powód protestu Joanne Missingham
Przyczyną protestu jest niedawny incydent, który miał miejsce na 2-gim Qiandeng Cup, turnieju towarzyskim pomiędzy chińskimi i tajwańskimi zawodowcami.
23 sierpnia 2011 w kategorii mężczyzn gry odbywały się według planu, natomiast w kategorii kobiet cztery zawodniczki wycofały się z turnieju.
Okazało się, że Tajwańskie Stowarzyszenie Go płaci profesjonalistom (mężczyznom) 2000 yuanów (ok. 300 dolarów) za każdą grę, podczas gry profesjonalistki nie otrzymują żadnej zapłaty.
Ponadto na turnieju nagrody pieniężne przyznawane są tylko w kategorii mężczyzn.
Zawodniczki protestują przeciwko nierównym płacom
To rozzłościło kilka zawodniczek do tego stopnia, że w proteście wycofały się z turnieju. Tajwańskie Stowarzyszenie Go, zapytane o skomentowanie tej sytuacji, oświadczyło, że płaci za gry i przyznaje nagrody pieniężne tylko mężczyznom, ponieważ w kategorii mężczyzn należy przejść przez eliminacje, aby grać w turnieju, natomiast kobiety mogę uczestniczyć w turnieju bez eliminacji.
Wydaje się to niedorzeczne, ponieważ profesjonalistki, tak samo jak ich koledzy, z grania się utrzymują. Coraz więcej kobiet w Azji zdobywa wyższe wykształcenie, a ich liczba na rynku pracy nigdy nie była większa. Skąd więc to rozróżnienie na męskich i żeńskich zawodników na tym turnieju?

Joanne Missingham (5 dan, z lewej) trzyma wachlarz symbolizujący protest w czasie gry z Ding Wei (9 dan).
Powszechny problem w sporcie
Kwestia nierównych nagród pieniężnych dla kobiet i mężczyzn jest w sporcie powszechna i wzbudza wiele kontrowersji. Przykładem może być tenis. Przez lata toczyła się dyskusja, w której jedna strona argumentowała, że jeśli mężczyźni rozgrywają „best of 5” (gra trwa do momentu, aż jeden zawodnik wygra trzy z pięciu setów), a kobiety „best of 3” (do dwóch wygranych setów) w turniejach wielkoszlemowych, to różnica w nagrodach pieniężnych jest uzasadniona.
Nagrody pieniężne dla kobiet i mężczyzn zostały ostatecznie zrównane na Wimbledonie w 2007 roku.
Jednak w turniejach na niższym poziomie, takich jak Rome Masters i Cincinnati Open, zarówno kobiety jak i mężczyźni grają „best of 3”, a nagrody pieniężne i tak są zróżnicowane.
Czy to sprawiedliwe?
Co o tym myślicie? Czy kobiety i mężczyźni grający w go powinni dostawać nagrody pieniężne o różnej wysokości? A co z innymi sportami?


12 września 2011 
Autor
Ja jestem ciekaw kiedy zostanie poruszony problem inny, mianowicie, że do największych turniejów światowych w ogóle wstępu nie mają amatorzy (chyba, że się mylę…). Wiadomo, że amatorów którzy mogą rywalizować z zawodowcami jest pewno na świecie kilku, jednak chyba są. To, że są słabsi od zawodowców tym bardziej nie powinno przeszkadzać organizatorom – szybko by odpadli… Problemy techniczne w tej kwestii są do rozwiązania ma się rozumieć. A może nikt z amatorów nigdy nie chciał w takich w eliminacjach do takich pucharów startować? (nie wierzę)
To się dzieje od kilku lat. Przykład światowy: BC Card Cup (http://igokisen.web.fc2.com/wr/bc.html).
w BC Card Cup amatorzy nie przeszli tylko eliminacji ale także doszli do 2 rundy głównego pucharu.
W Koreii także ma to miejsce Myeongin – Koreański Meijin (http://igokisen.web.fc2.com/kr/mi.html)
W Myeongin 2 amatorów się dostało. Z czego jeden zaraz po został pro. Jeden z nich w eliminacjach pokonał Yun Junsang – jeden z czołowych pro w Korei (aktualnie Yun prowadzi 1-0 w finale o tytuł Prices Information Cup)
W Japonii Agon Cup (http://igokisen.web.fc2.com/jp/agon.html). Niestety Ha Sungbong przegrał w 2 rundziez aktualnym Honninbo.
Chiny: Mingren – Chiński Meijin (http://igokisen.web.fc2.com/cn/mr.html) Niestety w eliminacjach Chińscy amatorzy odpadli.
Hmm. To się jednak mylę ;) Tak czy owak miło to słyszeć. Dzięki :)
Co do dyskryminacji kobiet, to zdecydowanie jest z jednej strony dyskryminacja, z drugiej strony dodatkowe przywileje. (Tutaj też się mogę mylić) już tłumaczę: Chyba nie ma turniejów tylko dla mężczyzn, tzn. w każdym turnieju może startować kobieta (potwierdźcie albo zaprzeczcie), za to są organizowane specjalne turnieje dla kobiet, w których nie mogą brać udziału mężczyźni. To jest niesprawiedliwe. To że mężczyźni dostają więcej od kobiet też jest niesprawiedliwe.
Porównanie z tenisem też nie wiem czy dobre, o ile się nie mylę to kobiety nie walczą z mężczyznami w tenisie, są oddzielne kategorie (płciowe ;) ) – jak we wszystkich chyba sportach – to też nie jest sprawiedliwe…
Że już nie wspomnę o Mistrzostwach Polski Kobiet, mimo, że nie ma Mistrzostw Polski Mężczyzn ;) feministki by się oburzyły! ;)
Ja osobiście nie mam nic przeciwko dodatkowym przywilejom dla kobiet, niech będą MPK, odzielne puchary dla kobiet itp. (mało jest grających kobiet a szkoda), i niech będzie równe wynagrodzenie dla kobiet i mężczyzn jeżeli startują w tej samej kategorii, jeżeli w innych to nie muszą być równe.