Podział medycyny

Medycynę uważa się za jedną z najważniejszych nauk. Słusznie – dzięki jej dokonaniom możemy wyleczyć coraz więcej chorób, przeszczepiać organy czy żyć jak najdłużej. Medycyna jednak nie w każdej kwestii jest jednomyślna. Stąd powstał podział na medycynę konwencjonalną oraz niekonwencjonalną. Czym one się tak naprawdę różnią? Przede wszystkim podejściem do zagadnień leczenia. Pierwszy rodzaj medycyny opiera się na badaniach naukowych, sprawdzonym leczeniu oraz bazowaniu na specjalistycznej wiedzy. Medycyna ta jest jedną z najskuteczniejszych form alki z chorobą i dolegliwościami organizmu ludzkiego. Medycyna niekonwencjonalna wzbudza wiele kontrowersji. Przede wszystkim jej skuteczność w większości przypadków nie jest poparta dowodami naukowymi. Uważa się ją za dużo mniej wiarygodną. Polega ona na leczeniu naturalnymi środkami, braku użycia leków farmakologicznych w leczeniu. Na pewno każdy z nas kojarzy ziołolecznictwo czy akupunkturę – te właśnie metody leczenia należą do medycyny niekonwencjonalnej.

Leczenie niekonwencjonalne w Polsce – Jerzy Zięba

W Polsce jednym z bardziej znanych przedstawicieli podejścia do leczenia w naturalny sposób jest Jerzy Zięba. Śmiało można go nazwać znachorem czy naturoterapeutą. Zajmuje się tym już od przeszło dwudziestu latach. Jest autorem bestselleru pod tytułem: „Ukryte terapie„. Książka ta przedstawia wiele metod leczenia korzystając z dobrodziejstw natury. Praktycznie każda z tych metod nie ma poparcia w nauce. Dlatego „Ukryte terapie” mają tak wielu krytyków, którzy uważają, że podjęcie się leczeniu opisanego w tej książce, może być niebezpieczne. Wielkie kontrowersje wzbudzają wykłady Jerzego Zięby na uczelniach państwowych. Jedno jest pewne – Zięba doskonale wykorzystuje zamieszanie wokół swojej osoby i zarabia na tym dość spore pieniądze. W kwietniu tego roku głośno było o jego wystąpieniu w Sejmie Rzeczpospolitej Polskiej, gdzie skrytykował żywność modyfikowana genetycznie i wysunął propozycję o zakazaniu użycia GMO w Polsce. Jest także zwolennikiem legalizacji marihuany, co także dodaje mu popularności przy innych jej miłośnikom.

Czy warto kierować się zaleceniom medycyny niekonwencjonalnej?

Leczenie metodami niekonwencjonalnymi do dziś wzbudza wiele sporów. Nie powinniśmy uznawać tych metod jako skutecznie i wystarczające do pokonania przede wszystkim chorób, które mogą zagrozić zdrowiu, a nawet życiu. W takich przypadkach natychmiast powinniśmy zgłosić się do specjalisty w przychodni czy w szpitalu. Tam uzyskamy odpowiednią diagnozę i podjęte zostaną odpowiednie kroki w celu wyleczenia nas z danej choroby.

Co nowego mogliśmy i będziemy mogli czytać w drugim kwartale 2016 roku?

Zapowiedzi książkowe to zawsze mój ulubiony typ postów na blog. Każdego roku mamy okazję zapoznać się z książkowymi bestsellerami. Pojawiają się również debiuty rozmaitych autorów, które także warte są uwagi. Do tego dochodzą kontynuacje wcześniej powstałych serii, jak i spisanych cyklów książkowych, na które czytelnicy czekają z utęsknieniem. Tak też jest w obecnym roku 2016, który od początku dał możliwość poznania bardzo ciekawych historii, a i druga połowa zapowiada się całkiem przyjemnie.

We wrześniu będziemy mogli oddać się lekturze Charles’a Bukowskiego, o tytule „O pisaniu”. Słynny kronikarz w swoim dorobku ma dwa tysiące niepublikowanych dotąd korespondencji. Powstała książka jest zbiorem wybranych listów. Dzięki nim czytelnicy będą mieli szansę poznać refleksje na temat sztuki oraz rzemiosła pisarskiego. Autor brutalnie i szczerze mówi o sobie, ale także o wydaniach kolegów po piórze. Do tego całość poprzetykana jest licznymi rysunkami, wierszami i innymi elementami, które ubarwiały listy Bukowskiego. O ile ta pozycja utrzyma się na rynku wydawniczym, wkrótce po niej mają się ukazać podobne konstrukcje książkowe – „O muzyce” i „O kotach”.

Na jesieni będzie można również zapoznać się z „Pamirem” Andrzeja Stasiuka. Są to podróże autora spisane w formie prozy, a dokładniej mówiąc wyznaniem miłosnym do samochodów, jak sam autor mówił o tej pozycji książkowej, w przeprowadzonym z nim wywiadzie. Tytuł z kolei określa tło książki, czyli rozległy region Pamir, po którym poruszał się autor.

Na jesieni nie zabraknie także zagranicznych pozycji, a w tym na uwagę z pewnością zasłuży „Krótka historia siedmiu zabójstw” autorstwa Marlona James’a. Autor stworzył książkę, która została niejako zainspirowana próbą zamachu na Boba Marleya. W tej pozycji czytelnicy będą mogli poznać losy Jamajki. Kraju, który znany jest z reggea, ale i nie brak w nim mnóstwa korupcji, morderstw i ubóstwa.

W lipcu będziemy mogli między innymi zapoznać się z relacją podróży przez cztery kraje Półwyspu Indochińskiego. „Z plecakiem przez Indochiny” to relacja autorki Anny Korzeniowskiej, która uwagę zwraca nie tylko na obszar, po jakim podróżowała, ale również na fakt, iż były to podróże za przysłowiowy grosz. Czytelnicy w tej pozycji znajdą coś nie tylko z relacji, ale i czegoś na kształt przewodnika. Zachęcającego do odwiedzenia egzotycznych regionów, ale i stanowiącego przestrogę.